Ocena napisana: 11. 8. 2018
Z pobytu byliśmy zadowoleni, zakwaterowanie było przyzwoite, w hotelu zawsze było dużo turystów krajowych, jedzenie było smaczne, z wyjątkiem tych samych, które były trudne w upale, ale pyszne gorące obiady. Personel hotelu był chętny, ale mieliśmy problem z komunikacją, mówię po niemiecku, mówią tylko po węgiersku lub tylko po angielsku, więc komunikacja była bardzo trudna. Wellness to może nawet nie wellness, na zewnątrz za hotelem znajduje się mały basen i mały jacuzzi, który jest ciągle pełen małych dzieci. Poza tym personel hotelu, czyli obsługa w jadalni, jest bardzo przyjemna. Zaskoczyło nas jak małe jest uzdrowisko jaskiniowe, bardzo mały teren zatłoczony ludźmi, wystawiony na słońce i upał, trochę cienia tylko przy płocie, wszyscy tam tłoczni, ale było miejsce, gdzie można było zapalić, więc przyjęliśmy że bliżej hotelu był duży basen miejski, bogato zacieniony, gdzie można było się pięknie wykąpać i popływać, więc pojechaliśmy tam. Okropny upał utrudniał pobyt, w pokoju nie było klimatyzacji, ale o tym wiedzieliśmy, niektóre pokoje w hotelu są klimatyzowane, ale nie wiem, czy Travelking je ma. Najgorszym przeżyciem była wypożyczalnia rowerów, pewnego wieczoru chcieliśmy przejechać się z żoną ścieżką rowerową do Miszkolca, gdy tam mają 6 lat, ale są w katastrofalnym stanie, widać, że nikt o nie nie dba, rowery nie hamował, przerzutki nie działały, opony były za słabo napompowane, więc wyszliśmy i zwróciliśmy rower po 10 minutach okropnej jazdy.