Wybierz pobyt wellness z jacuzzi, sauną lub basenem termalnym i ciesz się zasłużonym wypoczynkiem.
Česká 156/2, Mikulov na Moravě
Czechy
+420 604 568 541
Hotel Radosti znajduje się w historycznym centrum Mikulova, w obszarze chronionego krajobrazu Palava, w pobliżu obszaru Lednice-Valtice. Piękny region uprawy winorośli na Morawach Południowych zachęca do spokojnego wypoczynku z przyjemnymi spacerami i wycieczkami, ale także miłośnicy zabytków i aktywni sportowcy znajdą tu coś dla siebie.
Uliczkami Mikulova można dojść do miejscowego Zamku, w którym obecnie mieści się Muzeum Regionalne w Mikulovie, lub wspiąć się na wieżę widokową (pierwotnie artyleryjską) Kozí hrádek, skąd można podziwiać miasto i jego okolice jak na dłoni. Z Mikulova można udać się drogą krzyżową na Świętą Górę lub Turoldową ścieżką edukacyjną z 8 przystankami i geoparkiem. Po drodze można również zwiedzić jaskinie krasowe Na Turold z uroczym szmaragdowym jeziorem. Pobliski Amfiteatr pod Turold jest popularnym miejscem różnych wydarzeń kulturalnych.
Latem warto odwiedzić kąpielisko w Březí lub zbiornik wodny Nové Mlýny. Przez cały rok otwarty jest Aqualand Moravia, który jest największym parkiem wodnym w Republice Czeskiej z powierzchnią wody ponad 3000 m². Odwiedzających przyciągają również Pavlovské vrchy (popularnie zwane "Pálavą") czy Lednicko-valtický areál, wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. A co zimą? Wybierz się na jarmark bożonarodzeniowy w Brnie, gdzie zachwyci Cię bogaty program i doskonała gastronomia. Ponadto w Mikulovie odbywają się regularne zimowe wycieczki z przewodnikiem z grzanym winem na rozgrzewkę.
W hotelu znajduje się przyjemna restauracja śniadaniowa serwująca obfite śniadanie w formie bufetu. Na kulinarne doznania zapraszamy do partnerskiej restauracji Vinařství Šílová, gdzie można skosztować kreatywnych dań ze świeżych, sezonowych składników oraz wina z własnych winnic.
Na początek plusy: świetna lokalizacja, wygodne łóżka, dobre śniadanie. Miła obsługa podczas śniadań. Niestety minusów było sporo, dlatego nie wrócilibyśmy już do tego obiektu: po wejściu czuć niewietrzone wnętrze, na piętrach unosi się zapach kanalizacji przykryty dużą ilością „zapachu”, okna wychodzą na głośną ulicę — między 4 a 5 rano ludzie rozmawiają tam beztrosko, ściany są cienkie — słyszeliśmy gości z sąsiedniego pokoju, a wisienką na torcie była wizyta w winiarni. Dostaje się kartę na welcome drink, więc tam poszliśmy. Obsługa winiarni zajmowała się swoimi znajomymi, na nas reagowała dopiero po zwróceniu się do niej, brakowało bezalkoholowego welcome drinka, musieliśmy kupić całą butelkę soku jabłkowego. Bardzo nieprofesjonalne podejście, które niestety zepsuło nam całe wrażenie z winiarni. Następnym razem na pewno gdzie indziej.