Ocena napisana: 25. 9. 2023
Hotel i jego okolice są piękne, przyjemne, ciche, z widokiem na Śnieżkę. Wyposażenie hotelu, usługi i wyżywienie odpowiadają opisowi, śniadania są bogate, przedział czasowy 7-10 godzin jest absolutnie idealny, a asortyment uzupełniany jest do ostatniej chwili. Wielkie dzięki za śniadanie! Choć serwowane obiady są trzydaniowe (zupa, danie główne i deser), menu pozostaje takie samo - 4 rodzaje mięs, w większości smażonych (jako dodatek tylko ziemniaki - gotowane, pieczone lub frytki) oraz spaghetti bezmięsne. Wszystko, co jedliśmy, było pyszne, ale trzeciego dnia nie wybieraliśmy już z wielkim entuzjazmem. Z zakwaterowania możemy ocenić jedynie nasz nietypowy pokój - zakwaterowano nas na 2. piętrze okrągłej wieży. Pokój był ciekawy dla oka (bez narożników i wyposażony w meble z epoki), jednak pierwsze wrażenie po wejściu to niestety stęchlizna, której przez cały czterodniowy pobyt nie dało się wywietrzyć, choć okna były stale otwarte. Na szczęście pogoda była słoneczna i w miarę ciepło, więc nie musieliśmy zostawać w pokoju dłużej niż spać. Miniaturowy balkon budził więcej grozy niż chęci rozglądania się z niego. Łazienka piękna, przestronna, z wanną. Wifi w pokoju mniej więcej nie działające, powolne, w restauracji żadnych problemów. Grota solna z podgrzewaną podłogą (co było miłe), ale bez uczucia wilgotnego powietrza, bez relaksującej muzyki i bez koców do okrycia. Na życzenie w recepcji otrzymaliśmy bilety do huty szkła Julia (odwiedziliśmy ją w drodze powrotnej) oraz mogliśmy kupić bilety do łaźni termalnych z 5% zniżką (zdecydowanie polecamy je odwiedzić). Ogólnie jesteśmy raczej zadowoleni z pobytu, na pewno jeszcze odwiedzimy Jelenią Horę i Cieplice, ale wolelibyśmy nowoczesny hotel niż stylowe noclegi w zamku.